Miękka ręka

Konie pędzą od złego dosiadu i złej ręki

Miękka ręka – co to jest i jak się jej nauczyć?

Konno jeździsz od dawna. Na ujeżdżalni, w terenie.. W opinii wielu nieźle. A jednak masz wątpliwości. Niby wiesz co to znaczy zebrać konia, ale jak to zrobić – od początku do końca? Co i kiedy robią ręce, co krzyż i co łydki? Jak mocno napinać wodze?

Miałem wspaniałego nauczyciela. Marek Roszczynialski – absolwent słynnego Grudziądza, Olimpijczyk z Rzymu (WKKW) nauczył mnie pokory wobec własnych umiejętności, wielkiej cierpliwości i stanowczości. Niestety na pytanie ucznia „panie trenerze – jak ja mam mu ten pysk obniżyć?” – odpowiadał „ręką, k…wa, ręką”. Po czym wsiadał, ledwo co brał wodze, a koń ustawiał łeb jak należy i zaczynał żuć wędzidło.

Kilkanaście lat tworzenia ośrodka jeździeckiego w Zbrosławicach i konieczność robienia z przypadkowych – koni sportowych, po to żeby klub mógł się rozwijać – pomogło zrozumieć to, co dawniej wydawało się magią. Pomógł też Krzysztof Skorupski, który praktykował u znakomitych trenerów rosyjskich.

Dziś ucząc jazdy konnej często słyszę „po tylu latach… wreszcie mi to ktoś wytłumaczył”.

Pierwsze lekcje polegają na zrozumieniu czym jest miękka ręka, która sprawia, że wędzidło prawidłowo działa na dziąsła zamiast opierać się na zębach. Żeby to zrozumieć potrzeba kilku – kilkunastu jazd na różnych koniach. Połączenie podstawiania zadu z ustąpieniem w potylicy, rozluźnieniem i nabraniem zaufania do ręki – to część trudniejsza i trwa o wiele dłużej, ale jedno jest pewne – bez miękkiej ręki nie nauczymy się tego nigdy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *